Ucieczka do lumpeksów. Obciach, czy lans?
Klienci uciekają z markowych sklepów do lumpeksów. To był najgorszy miesiąc od kilku lat – mówią zgodnie o listopadzie właściciele markowych sklepów sprzedających odzież i obuwie. W ostatnich tygodniach zaobserwowali wyraźny odpływ klientów. Jak sami uważają, stoją za tym dwa czynniki: groźba spowolnienia gospodarczego oraz pogoda.
Ciucholandy, second handy, szmaciarnie, szperalnie, lumpy...To tylko kilka nazw na coraz popularniejsze dzisiaj sklepy z używaną odzieżą. Kto tam właściwie kupuje i dlaczego?
- Zaloguj się lub zarejestruj by wysłać komentarze
oj jak miło ............. znów będzie ciekawie bo........pojawiła się Monika:))
ciżemka
Każdy sklep ma swojego Klienta...czy ten z odzieżą nową czy używaną...ale fakt jest taki, że sama wiem po sobie, iż zaczynam wybrzydzać w Lumpach....już nie kupię byle czego bo za 5zł...:)
Atina
Tak,tak u nas po prostu wyrywaja!Tak się kręci,że nie nadążamy z dotowarowaniem.Przy tej ilości sklepów,które powstają kolejki łączą się w jedną-od sklepu do sklepu.Sprzedajemy za grosze,bo towar mamy prawie za darmo.U nas nie odczuwa się spadków,złej pogody itd.Co tam spowolnienie gospodarcze,kryzys...Tak,tak..może było x lat temu.Teraz jest jak jest i jak kiedyś pisałam spadek jest wszędzie.I nie ma co się doszukiwać,nie mamy na to wpływu.Ludzie już się nie kryją z tym,że ich na coś nie stać.Oni mówią w prost "nie mam pieniędzy".Oszczędzają na żywności,kosmetykach,a na ciuchach mają nie oszczędzać?
perła
hahah jak zwykle artykulik napisany przez jakiegos dyletanta.......boom na lumpy.........ile sie nowych otowrzyło.......ale ile sie w tym czasie zamkneło.....jaki jest sredni czas życia takiego sklepu.....czyzby rok?....ciekawe czemu? ;)