roban i "miła" w nim obsługa - przeczytajcie!


poczytałam kilka komentarzy o robanie w krakowie. słusznie narzekacie na nachalną obsługę, która kilkakrotnie pyta tego samego klienta, czy może w czymś pomóc. z punktu widzenia samej obsługi także jest to niepotrzebne, denerwujące zarówno klientów jak i same ekspedientki i po prostu głupie. powiem wam, dlaczego tak tam jest i mam nadzieję, że posłuży to jako skuteczna antyreklama dla robana.
pracowałam tam przez kilka tygodni - w sklepach na rynku podgórskim i na loretańskiej (jeśli dobrze pamiętam nazwę ulicy). od pierwszego dnia dziewczyny powtarzały mi, że musi być dobrze widoczne, że poświęcam uwagę każdemu klientowi. pierwsza zasada: każdego KONIECZNIE trzeba zapytać, czy potrzebuje pomocy. nie mogłyśmy nic na to poradzić, że klienci byli już rozdrażnieni. ryzykowałyśmy potrącenia z pensji! bo - wyobraźcie sobie - po robanach chodzą specjalnie wynajęci ludzie sprawdzający, czy pracujemy jak należy. oceniana jest każda ekspedientka (dlatego za każdym razem, gdy wchodzicie do nowego pomieszczenia w robanie, kolejna dziewczyna pyta o to samo, choć może być pewna, że klient już został odpowiednio przywitany - nie może zostać źle oceniona), a czasem także te, które nie istnieją. potrącano z i tak bardzo niskiej pensji niemal za każdym razem. co jakiś czas otrzymywałyśmy raporty o "nieodpowiedniej obsłudze" przez osoby, które wcale u nas nie pracowały! także z tych marnych 600 zł zostawało zawsze najwyżej 550 - jakby było z czego obcinać. miałam koleżankę, która żadnej innej pracy znaleźć nie mogła, i na tą była skazana. miała na utrzymaniu dwójkę dzieciaków, samotna matka... ogarniała mnie wściekłość. co najlepsze - jeśli chciałaby pójść na rozmowę w innym miejscu, nie mogłaby. mimo, że pracowałyśmy cały dzień, także nie było już czasu na nic innego
trudno mi opisać atmosferę, która panowała w sklepach. wszystkie byłyśmy sfrustrowane, nasze wysiłki, żeby postępować wg idiotycznych zasad i tak na nic się nie zdawały - byłyśmy karane za nieistniejące osoby. wykorzystywanie pracowników w sieci roban jest straszne. przykładów jest jeszcze wiele (choćby obowiązkowe noce przed przyjęciem towaru, który trzeba porozwieszać - często dopiero po rozpoczęciu pracy dowiadywałyśmy się, że nie ma wyboru i przyjść trzeba). mam nadzieję, że mój post skłoni was do bojkotu tych sklepów. kupując w nich popieracie takie praktyki.

portret użytkownika ada

Siec roban rzeczywiscie jest beznadziejna! Zal mi tych babek ktore tam pracuja. Jeszcze dobrze nie wejdziesz do sklepu a one juz cie osaczaja.To jasne ze nie robia tego z wlasnej woli, tylko ze strachu ze je wywala.A czlowiek po dziesiatym pytaniu w czym moge pomoc ma ochote tylko na ewakuacje! Kto zmusza ich do tych idiotycznych zachowan i po co????? Przeciez to przynosi odwrotny skutek, zamiast przyciagac klientow odstrasza! Zamiast zadbac o atrakcyjny towar, ktory sam by sie sprzedawal bez "popychania", wola robic z personelu nachalna grupe i zmuszac by upchal ten szajs za wszelka cene! Ja osobiscie juz dawno temu nic tam nie znalazlam, nawet zaraz po dostawie, bo po prostu nic tam nie ma. a ceny to oni faktycznie maja, ze ho, ho! To fakt, ze latwiej nalezc mozna cos w malych sklepikach, a ten olbrzym, czyli Roban to totalna klapa. Pewnie i oni o tym wiedza, wiec wyzywaja sie na personelu. Wspolczuje tym, ktorzy musza to znosic i robic z siebie pajacow. Wiecie co, a moze przeslac im nasze wypowiedzi? Znajac jednak zycie niczego to nie zmieni, ale niech wiedza, ze my tez wiemy co tam wyprawiaja.pozdrawiam.....

portret użytkownika selene73

ma rację ten kto twierdzi, że w sklepach roban obsługa jest zbyt nachalna. Jednak nie mogę zgodzić się z faktem iż obcinano nam pensje. Pracowałam ponad rok w tej firmie i nigdy nie zdarzyło mi się nic takiego. Nie żebym broniła tej sieci, ale taka jest prawda. Natomiast jest jeszcze czarniejsza strona pracy w tych firmach. A mianowicie poniżanie pracownika, a zwłaszcza kierowników sklepu. Tam kierownik za nic odstawał opieprz. Za brzydką pogodę i co za tym idzie zbyt niskie utargi, za to iż w lecie utargi spadają bo jest mniejszy ruch itp. I nie było to grzeczne zwracanie uwagi tylko wrzaski i przekleństwa. Bycie kierownikiem na takim sklepie wymaga dużej odporności psychicznej!!! Przez to dużo osób się zwalnia. Niestety to nie nauczyło zarządu szacunku do personelu. Czasami miałyśmy wrażenie, że powinnyśmy wyjść na ulicę i wciągać ludzi na siłę do sklepu, tylko po to aby kierowniczce znów się nie dostało. Czysty idiotyzm!!!!!!! Co do kontroli to owszem były i to częste, ale niektórzy kontrolerzy byli bardzo sympatyczni. Dawali nam wskazówki jak postępować aby było dobrze. Zdarzało się i tak, że przyjeżdżali na kontrolę z innych miast, a wtedy to faktycznie było źle. raporty niejednokrotnie w punktach przeczyły same sobie (ocena sklepu jest punktowana). W jednym punkcie było, że nie ma obsługi jak należy , ale zaraz potem w następnym iż stosunek i pomoc wobec klienta jest ok. Jednym słowem burdel. Na sklepach w których ja pracowałam nie stosowano zasady nachalności ale to na własne ryzyko. Wiedziałyśmy, że klient przyciśnięty nic nie kupi. Używałyśmy tej metody tylko wtedy jak była kontrola. Jednym słowem w robanie nie da się pracować. I odradzam każdemu kto chce tam iść do pracy.

portret użytkownika ja................

ludzie... błagam was, jeżeli tylko macie możliwośc chociaż sprzatać klatki w bloku to wybierzcie to zamiast pracy w robanie. dramat- tak mysle, ze to odpowiednie slowo. jak jeszcze jakotako ma kierwonik to osoby sprzedajce sa traktowane jak smiecie. podwarzaja kazda wasza umiejetnośc sprzedazy nie wazne jakie macie wyksztalcenie lub doswiadczenie zawodowe, dla nich jestescie nikim. jestescie pomiatani i wykorzystywani. uwiezcie wiem cos o tym. mam wyzsze wyksztalcenie 6 lat doswiadczenia z kontaktem z klientem a pomiatala mna jakas niedoksztacona, pusta osoba. tam sie da pracowac.... mimo ze znalam opinie o tej firmie stwierdzilam ze chce sama wyrobic swoja... i to byl najwiekszy blad w moim zyciu. szkoda ludzie waszych nerwow. pozdrawiam...

portret użytkownika Monika

a co mogą miec skoro to sieciówa i mielą towar na okragło...tam gdzie towar schodzi ze sklepu po wyprzedaży, w innym punkcie wchodzi ten sam jak nowa dostawa i tak wkółko......

portret użytkownika www.euro-sort.com.pl

witam,

hurtownia euro sort zaprasza do magazynu przy ul. kobuza 1a w warszawie. nowa dostawa towaru - 16.01.10, sobota od godziny 13:00, mozliwosc kupienia towaru prosto z tira lub magazynu, super jakosc, mozna zagladac do workow (towar pakowany w male worki od 7 do 15 kg). cena 7 zl brutto za 1 kg. w zalaczniku przesylamy dodatkowo oferte na odziez outlet oraz mapke dojazdu do magazynu przy ul. kobuza 1a w warszawie. towar mozna rowniez zamowic telefonicznie wtedy przywieziemy go pod wskazany adres lub wyslemy kurierem. serdecznie zapraszamy do wspolpracy.

z powazaniem

Michal Wisniewski

es...e euro sort enterprise

Kobuza 1A,
02-841 Warszawa, Poland

tel. kom:+48 603 880 420
tel. fax: +48 22 644 89 52
biuro@euro-sort.com.pl
www.euro-sort.com.pl

portret użytkownika madeline

Jako stała klientka sklepów sieci Roban od lat, nie mogę zostać obojętna na słowa użytkownika „dzidzia”. Pisze Pani o nachalnej obsłudze i ich przesadnej gorliwości, a czy nie wydaje się Pani, że pracownice jak w każdej firmie przestrzegają jakichś wytycznych i reguł zgodnie z którymi mają wykonywać swoje obowiązki? Jako kobieta jestem częstą klientką sklepów z ciuchami, nie tylko używanymi i zachowanie, które Pani uważa za niedopuszczalne jest standardem zarówno w znanych sieciówkach jak i małych butikach. Widok uśmiechniętej, zainteresowanej mną ekspedientki zachęca do zakupów,wiem, że mogę liczyć na ich pomoc, bo przecież od tego tam są! Stojące za ladą panie, zajęte sobą, rozmową przez telefon, czy czytaniem gazety, które podrywają się do pracy jedynie gdy podchodzę już do kasy nie są dobrą wizytówką firmy, ani nie zachęcają do jej ponownego odwiedzenia. Zdecydowanie stawiam na te sklepy, gdzie nie jestem tylko kolejnym niezauważonym klientem i mogę liczyć na pomoc pracowników. Ponadto nie mogę się zgodzić co do opinii o jakości towaru – od dłuższego czasu sklepy Roban mają najlepszą odzież wśród innych lumpeksów. Nie zdarzyło się, żebym wyszła z pustymi rękami po wizycie w jednym z takich sklepów. Nie polecam nikomu zakupów w hurtowni ARTUS gdzie leżą ogromne stosy szmat, a ludzie chcąc coś z nich wybrać muszą dosłownie nurkować w tych zwałach; czy też sklepów Dawo, w których nieustannie unosi się nieprzyjemny zapach zgnilizny...
Pisze też Pani, że „po robanach chodzą specjalnie wynajęci ludzie, sprawdzający, czy pracujemy jak należy”. Z tego co mi wiadomo, bo sama pracowałam w sklepie znanej marki odzieżowej, która ma sklepy w całej Europie i tam też kontrolowali nas tzw. „tajemniczy klienci”, którzy też wysyłali raporty dotyczące każdego z pracowników i ogólnego stanu sklepu. Jest to zupełnie normalna praktyka w branży nie tylko odzieżowej, więc zupełnie nie rozumiem skąd Pani oburzenie.
Kwestie finansowe też są wg mnie trochę naciągane. 600 zł netto to chyba najniższa krajowa wypłata sprzed kilkunastu lat... A pracodawca nie ma prawa do obcinania wypłaty bez konkretnych powodów, widocznie w tym wypadku takie musiały być...
Pisząc takie nieprzemyślane bzdury oskarża Pani całe grono ludzi, którzy pracują na dobre imię marki ROBAN od lat, wylewa Pani swoje frustracje spowodowane nie wiadomo czym i dlaczego. Obraża Pani przy tym swojego byłego pracodawcę łamiąc podstawowe postanowienia zawarte w każdej umowie podpisywanej z pracownikiem. Na przyszłość proszę przemyśleć swoje słowa, ich słuszność i celowość.

Pozdrawiam,
wierna klientka sieci ROBAN

portret użytkownika xxoutletxx

powinno byc podpisane "pozdrawiam wierny franczyzobiorca sieci ROBAN" buhahah, a może raczej nowy franczyzobiorca....bo ci starzy juz takich peanów nie pieją o tej sieci........swoja droga profesjonalnie ułożony tekst...hehe...pierwsza połowa to peany pochwalne a potem jazada po konkurencji....ale taka ciemnote można wciskać ludziom nie znającym sie na temacie....ehhehe......najlepsze ciuchy w Robanie.....jesssuuu.....ale przestaniesz tak piać na ich czesc jak towar nie będzie szedł a twój kochany ROBAN zapcha cie nim po kokarde bo tak wynika z umowy i kropka.

portret użytkownika krawat0

Swoich pracowników traktuja jak franczyzobiorców (partnerów!!!)
nie polecam na żadnym poziomie współpracy z tą firmą. Interes dość
trafny jak na tą chwilę ale nie z Robanem. Sprawdź jak często
zmieniają się właściciele sklepów franczyzowych (średnio co 3 mc),
ładujesz kasę w licencję, towar, odnajem sklepu i utrzymujesz się 3
miesiące - zostajesz z niczym jak masz szczęście, jak nie to płacisz
gigantyczne kary umowne. Sklep oddajesz za kilka groszy następnemu
naiwnemu najemcy, który jeszcze nie wie, że będzie miał za kwartał
(zależy jaką skarboną dysponuje) podobny problem - studnia bez dna.
Identyczna sytuacja jest z nowo otwartym sklepem, przez Ciebie, z tą
różnicą, że to od Ciebie się zaczyna łańcuszek. Szczerze odradzam!

portret użytkownika www.euro-sort.com.pl

witam,
informujemy, ze w dniu 03.07.10 (sobota) mamy nowa dostawe towaru z anglii. zbiorka d2d, cena 7,50 zl brutto za 1 kg. jak zwykle doskonala jakosc, mozna otwierac worki i ogladac towar, max. 5% odrzutu. ZAPRASZAMY OD SOBOTY 03.07.10 OD GODZ: 10:00.

Michal Wisniewski

es...eeuro sort enterprise

Kobuza 1A,
02-841 Warszawa, Poland

tel. kom:+48 603 880 420
tel. fax: +48 22 644 89 52
biuro@euro-sort.com.pl www.euro-sort.com.pl

Euro - Sort Enterprise BEZPOŚREDNI IMPORTER ODZIEŻY UŻYWANEJ Z ANGLII

Jesteśmy filią angielskiej firmy prowadzącej zbiórki odzieży w najbardziej uprzemysłowionych regionach Anglii. Nasza firma to rodzinny biznes, który prowadzimy z powodzeniem od 6 lat. Część
z nas mieszka w Anglii i jest odpowiedzialna za pozyskiwanie towaru najwyższej jakości, druga część prowadzi sprzedaż hurtową, angielskiej odzieży używanej, na terenie całej Polski.
Głównym celem naszej firmy jest sprzedaż najlepszej jakości towaru nie sortowanego. Dlatego nastawiliśmy się na współpracę rodzinną tak aby ominąć wszelkich pośredników czy angielskie hurtownie mające ogromny zbyt w Europie, Afryce i na Bliskim Wschodzie. Firmy te nie zawsze mają w ofercie dobry, oryginalny towar. Nasza firma prowadzi zbiórki w najbogatszych regionach Anglii, na najbogatszych osiedlach. Gwarantuje to równość jakości dostaw i 100% oryginalność zbiórek, które trafiają w Państwa ręce. Oferujemy towar importowany z Anglii, Irlandii i Szkocji, organizujemy sprzedaż bezpośrednio z tira oraz w naszej warszawskiej siedzibie, przy ul. Kobuza 1A. Realizujemy również zamówienia cało tirowe, bezpośrednio z Anglii do Państwa firmy (z uwagi na dużą ilość zamówień, czas realizacji tego typu zamówienia może potrwać, w zależności od danej sytuacji, od
1 do 2 tygodni). Prowadzimy sprzedaż wyłącznie nie sortowanego towaru, nie posiadamy sortowni czy sklepów typu second hand, wszystko po to aby być wiarygodnymi w Państwa oczach. Towar dowozimy do klientów na terenie całej Polski. Jesteśmy pod telefonami 24 godziny 7 dni w tygodniu!!!

W naszej hurtowni dostępny jest towar, nie sortowany, z następujących zbiórek angielskich:
charity, door 2 door, house 2 house, bank clothing (kontenery) oraz back 2 school.
Nie sprzedajemy creamu! Zapraszamy do współpracy detalistów i hurtowników. Gwarantujemy - mamy naprawdę dobrej jakości towar, bezpośrednio z Anglii, 100% oryginał. Każda, jednorazowa dostawa jest kontrolowana przez naszych pracowników na poziomie załadunku ale również podczas trwania zbiórek. (u nas nie znajdziesz w towarze ze zbiórek kontenerowych, kawałka pizzy czy butelki z colą, które jakiś żartowniś wrzucił do kontenera J). Towar przywożony jest zaplombowanymi tirami pod same drzwi naszego magazynu. Transport świadczony jest zawsze przez tą samą zaufaną firmę.

Współpracujemy z małymi i dużymi sklepami z odzieżą używaną oraz hurtowniami z całej Polski, Rosji, Ukrainy i Czech. Wystawiamy świadectwa o dezynfekcji.
Gwarantujemy korzystne warunki współpracy i równość importowanego towaru. Według opinii naszych stałych klientów, odrzut z naszego towaru nie przekracza 5%. Przy dużych zakupach chętnie udzielamy rabatów, ceny zawsze ustalamy indywidualnie z każdym klientem. Dla najlepszych klientów organizujemy bezpłatne szkolenia, kursy oraz imprezy okolicznościowe, tak by nasz kontakt się zacieśniał a Państwa biznes mógł stale się rozwijać.
Osobom prywatnym lub firmom zakładającym sklep z odzieżą używaną udzielimy wszystkich cennych rad i informacji tak aby nasza współpraca mogła rozwijać się dynamicznie.
Państwa sukces w biznesie to również nasz sukces!
Serdecznie zapraszamy 7 dni w tygodniu – przed przyjazdem prosimy o kontakt telefoniczny lub mailowy.

portret użytkownika slupek

szkoda za tak pozno znalazłem ten post.. niestety ja dalem sie uwikłac w umowe z ta firma i bardzo tego załuje .. fakt sklepy franczyzowe utrzymuja sie srednio ok 3-4 mies, wystarczy sledzic ich strone i sprawdzac jakie sklepy sie pojawiaja a jakich juz nie ma .. bo im zalezy chyba tylko na kasie za bzdurne szkolenie i pozniej musisz ładowac kase w towar bo zobowiazuje ciebie do tego umowa... towar maja strasznie drobi i beznadziejny.. całe szczesie ze mi sie udalo w pore rozwiazc umowe i mam ich dleko gdzies zwłaszcza ich menagerow ktorzy na poczatku pieknie mowia a poznie to maja ciebe w nosie .. ludzie zastanowcie sie przed podpisywaniem takich umow bo to porazka ..

portret użytkownika darkon

.

portret użytkownika genowefa110

PRACOWALAM W "ROBANIE" DWA LATA - O DWA ZA DUZO.
WYDAWALO MI SIE ZE TAM JEST MILA ATMOSFERA PRACY I WSPOLPRACA MIEDZY WSPOLPRACOJACYMI.
NIESTETY POZORY MYLA!!!!
MIEWALYSMY KONTROLE- NAWET ZOSTALAM WYROZNIONA " W RAPORCIE" PO TAKIEJ KONTROLI ALE NIGDY NIE DOCZEKALAM JAKIEJKOLWIEK PREMII-CO PODOBNO BYLO PREMIOWANE!!!!
NA DZIEN DZISIEJSZY KONTROLE NA SKLEPACH SA ABSURDALNE!!!
KONTROLERZY SA W PRZYJAZNI Z PRACOWNICAMI I OLEWAJA WSZYSTKO!!!
SZEFOWI MOWIA TO CO CHCE USLYSZEC!!!
MAM PARE ZDJEC Z TAKIEJ KONTROLI (W OLKUSZU)
JAKBY KTOS BYL ZAINTERESOWANY TO MOGE PRZESLAC NA E-MAILE
(KONTROLERZY DZWONIA DO SKLEPU WCZESNIEJ-PRZED PRZYJAZDEM) ZEBY PRACOWNICE BYLY PRZYGOTOWANE NA KONTROLE!!!
(KONTROLER- CZYTA GAZETE NA MORKU A NIE JEST NA SKLEPIE!!!! - BARDZO ZADKO SPEDZA CZAS MIEDZY KLIJENTAMI-WOLI POSWIECIC GO NA LEKTURE PRASY LUB NA LEZENIE W AUCIE!!!)
SZEF NIESTETY ZATRUDNIA NA TO STANOWISKO BARDZO NIEODPOWIEDZIALNE OSOBY- KTORE WYKORZYSTUJA JEGO NAIWNOSC I FINANSE .
I MA NIESTETY DO NICH ZAUFANIE - NA CZYM PRACOWNICY SOLIDNI TRACA!!!!
NIE POLECAM PRACY W TAKICH WARUNKACH!!!!
MOZE TO SIE ZMIENI ALE SZEF POWINIEN BARDZIEJ DOBIERAC PRACOWNIKOW!!!!

portret użytkownika antyroban

Witam
Ja także zostałam wykorzystana przez Robana.
Szykuje się pozew zbiorowy.
Pracowników oraz franczyzów.

Ja zostałam wykorzystana przez wplątanie w umowę.

Takich osób jest dużo.

Zacznijmy działać !!!

Może jestem kobietą i jestem głupia ale wiem że wiem.

portret użytkownika Antyroban2

Może przy konstruowaniu pisma sądowego warto jeszcze wspomnieć co dzieje się u samego źródła, na hurtowni w Zabierzowie. Miałem chwilową nieprzyjemność tam pracować i mówię m.in o:

-Całkowicie nielegalnych sobotnich tzw."wymianach", które kiedyś działały na zasadzie przychodzisz do pracy a jak przyjdzie państwówka to się nie znamy, czyli typowa praca na czarno. Obecnie działa to na zasadzie fikcyjnych umów o dzieło, które są tylko podkładką dla niczego nieświadomych ludzi, tak naprawdę nie mają żadnej mocy prawnej. Praca nie rzadko po 14 godzin.

-Rażące łamanie przepisów BHP. Ilością kurzu na hurtowni można obdzielić pół Krakowa, pracownicy pracują bez żadnych masek, swoimi płucami robiąc za odkurzacze. Po 10h spędzonych w takich warunkach człowiek przychodzi z zatkanym nosem, kurzem można nawet pluć na odległość(aby się go pozbyć).

-Jeżdżący skansen na kółkach. Niektóre samochody nie spełniają żadnych norm bezpieczeństwa, brak pasów(!!!), czasami nawet 3 krotne przekroczenie ładowności(na wyżej wspomnianych "wymianach"), jeżdżenie na sklepy w samochodach 2-osobowych w cztery osoby itd.

-Pracownicy, a szczególnie kierownictwo, powinni mieć tutaj swój osobny temat, wszechobecny wyzysk, upokarzanie ludzi przez pana Romana, pijana ochrona, wszechobecne cwaniactwo.

Słowo na koniec, trzymajcie się od tej firmy jak najdalej, już lepiej być bezrobotnym niż pracować na pensje wyżej postawionych osób w tej fabryce wyzysku.

Pozdrawiam!

portret użytkownika gregor107

witam!tez zostałam oszukana przez robana bardzo prosze o pomoc.moze razem cos wymyslimy.prosze o kontakt

portret użytkownika gregor107

witam!tez zostałam oszukana przez robana bardzo prosze o pomoc.prosze o kontakt gregor107@op.pl

portret użytkownika Antonio

Czytając twoją wypowiedz, uświadomiłem sobie że jesteś typowym przykładem człowieka minionej epoki w Polsce. Pisanie donosów, robienie zdjęć itd... to jakaś paranoja, jakim trzeba być beznadziejnym wrakiem człowieka żeby pisać donosy na osobę z którą ci nic nie łączy z tego co zrozumiałem z twojego żałosnego listu nie łączy Cię nawet już nic z firmą Roban. Wydaje mi się że jesteś Alkoholiczką gdyż wśród donosicieli-kapusiów stanowią oni bardzo duży procent, swoje kolejne porażki życiowe i wynikającą z nich frustrację chcesz przysłonić mieszaniem się w sprawy innych. Na koniec tylko dodam że o formach kontroli wewnątrzkorporacyjnych nie masz pojęcia (no ale za to na pewno jesteś fachowcem w dziedzinie "w którym sklepie kupię taniej winko"). KONTROLERZY KTÓRYCH BOI SIĘ PERSONEL SĄ TOTALNIE BEZUŻYTECZNI. WE WSZYSTKICH NAJLEPSZYCH KORPORACJACH KONTROLERZY ŻYJĄ Z PRACOWNIKAMI W ZNAKOMITYCH RELACJACH DZIĘKI CZEMU DOSTAJĄ WSZYSTKIE CENNE INFORMACJE KTÓRYCH W INNYM PRZYPADKU NIGDY NIE BYŁY BY IM UJAWNIANE. No ale skąd ty możesz wiedzieć o takich sprawach ....

portret użytkownika pajaki

Chciałam podzielić opinią na temat sieci ROBAN, ale widząc ten post z przed ponad roku nie mogę nie ustosunkować się do niego. Pomimo, że wypowiedź ta pojawiła się ponad rok temu i pewnie autor tego nie przeczyta to poprostu sprawiła ona, że się zaśmiałam mimo mojej nieśmiesznej sytuacji. Czy pisało to dziecko? Jak można wywnioskować z paru zdań na temat sytuacji pracowników w robanie, że autorka posta jest alkoholiczką? większej bzdury nie słyszałam. Po prostu żal. Ale nie o tym chciałam pisać, w głównej mierze chodzi mi fatalną sytuację pracowników tej nieszczęsnej sieci. Miałam okazję przepracować dwa dni i zrezygnowałam. A startowałam na posadę kierownika jednego ze sklepów w krakowie. Jak ktoś słusznie zauważył - nie ważne czy jesteś po studiach i jakie masz doświadczenie, pomiatają tobą osoby niewykształcone i dużo młodsze tylko dlatego, że dostały 'nominację' na prawą rękę kierowniczki. Zdążyła już im sodówa uderzyć do głowy i traktują cię jak bydło. Kierowniczka też jest osobą bezwzględną i nie ludzką. Nie będę wymieniać adresu sklepu, w którym byłam ale ostrzegam przed Nową Hutą. Normą jest zamiatanie na kolanach szczotką od zmiotki pod stopami kierowniczki miejsca w jej "biurze" czyli za ladą ( rozumiem, że sklep trzeba posprzątać, ale jak jest sposób, żeby poniżyć pracownika to trzeba to wykorzystać!). Robią awantury za byle co przy klientach, a kierowniczka nie widziała problemu w tym, że toaleta na kilka godzin miała być wyłączona dla pracowników. Nie można wychodzić w czasie przerwy na zewnątrz, a przerwa trwa 15 min na 9 h pracy. wg prawa podczas ośmiogodzinnej pracy przysługuje przynajmniej 1 płatna półgodzinna przerwa. Ja rozumiem, że kierownik jest po to aby kierować zespołem, ale zastraszony i poniżony pracownik to nie jest dobry pracownik. Kultura i uprzejmość nic kosztuje. Nie wiem co skłania szefostwo i pana Romana Robana (czy jakkolwiek on się nazywa)do prowadzenia polityki terroru i plucia na personel. Bo wiem, że i kierowniczki są mieszane z błotem przez szczebel wyżej. Samą pracę można by było wytrzymać jakby kierownictwo było uprzejme i traktowało podwładnych z szacunkiem. A da się! Bo pracowałam w innej firmie, gdzie bez poniżania pracownika pracował on dobrze i wydajnie.

Opcje wyświetlania odpowiedzi

Wybierz preferowany sposób wyświetlania odpowiedzi i kliknij "Zapisz ustawienia" by wprowadzić zmiany.

POLECAMY

Ostatnie odpowiedzi

Użytkownicy online

W tej chwili stronę przegląda 0 users i 10 gości.

Reklama