Napisali o nas


Moda z drugiej ręki
...
Miłośnicy second handów spotykają się na forach internetowych, żeby wymienić się spostrzeżeniami oraz adresami sklepów. Jeśli chcesz być na bieżąco, polecam stronę www.lumpeksy.pl. A jeśli jeszcze nie przełamałeś oporów przed grzebaniem w koszach używanych rzeczy, najwyższa pora to uczynić.

portret użytkownika malka1021

Ja tez uwielbiam kupowac w lumpeksach :) ale co robic z reszta naszych ubran, ktore zalegaja w szafie i juz w nich nie chodzimy? Mam 3worki ubran w dobrym stanie ale nie mam pojecia co z nimi zrobic... Jesli ktos wie gdzie moglabym to oddac to prosze pisac !!! Chciala bym oddac to do sklepow z uzywana odzieza lecz nie wiem czy to przyjma...

portret użytkownika lumpeksy.waw.pl

http://www.allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=16028485

portret użytkownika pewex501

Bardzo dobry portal pomaga nam i naszym klientom
mariusz@greenluck.pl

portret użytkownika doda21

sprzedam suknie weselna bardziej na swiadkowa ta sukienka jest kupilam ja za 800zl a bylam w niej raz jako swiadkowa a niewiem co mam zrobic znia i chcialabym ja sprzedac a niewiem gdzie?

portret użytkownika Dorotka87

heh ja ost znalazlam artykul o lumpeksach, szmateksach, sklepach z markowa odzieza uzywana i second-handach w gazecie MATURZYSTA i chetnie bym go wrzucila na ta stronke, zeby inni mogli sobie przecztac, ale nie wiem czy jest taka mozliwosc:P ogolnie artykul mial pewnie dla wiekszosci denerwujący i obrazliwy tytul: "lumpeks proletariat", ale caly tekst byl napisany bbb pozytywnie:) a oto fragment: "wg raportu CBOS z 2005 roku prawie 40 % Polakow kupje w lumepksach, w tym druga polowa tobi to czesto"- dużo nas, prawda?:>

portret użytkownika Pysia

Ja ostatnio przyszłam na zajęcia w super bluzeczce z Myszką Mickey i wszystkim się podobała. Gdy się zapytali gdzie kupiłam to odpowiedziałam, że za parę zł. w lumpeksie – czężć dziewczyn była w szoku, że takie fajne ciuszki można znaleźć w lumpeksach i stwierdziły, że muszą się przejżć na poszukiwania :)

portret użytkownika kobieta-z-magdalii

A najżmieszniejsze jest to, że jak przyjdę w jakież fajnej koszulce,czy spodniach za żmieszną kasę, to moi znajomi robią wielkie oczy, skąd ja takie super ciuchy mam. Ale nie, nie nigdy do butiku nie pójdzie. O zgrozo!

-------------------------
Ciuchy to fajna sprawa :)

portret użytkownika Anna Grosik

Ja zaczełam chodzic do "PEWEXU" odkad pojawiły sie w Polsce nie było wieszaków tylko boksy i wszystko na wage i trzeba było dobrze szperac zeby cos fajnego znalezc. Kazdy mi zazdroscił ciuchów

portret użytkownika apple

Tez to pamietam,stare dobre czasy,ciuchy byly po 25zl/kg i to jeszcze ten najlepszy sort,hehe,pzdr

portret użytkownika apple

Tez to znam,moje ciuchy sa jednorazowe i niepowtarzalne,PERELKI!
A czemu znajomi nie chodza,bo to trzeba KOCHAC,jest jak NALOG,albo sie wciagniesz za pierwszym razem(adrenalina),albo zniechecisz,coz ja naleze do tych pierwszych szczesliwcow.
I jesli chodzi o mnie,czy mowia o tych sklepach szmateksy,lumpeksy,....itp.NIEWAZNE i tak bede do nich zagladac!!pzdr

portret użytkownika kobieta-z-magdalii

Choć sama mówię sobie, że jestem brużujem, bo kupuję takie ciuchy, których metki same krzyczą przez się, że kiedyż ta bluzka kosztowała 199zł i więcej a teraz kosztuje 1,99zł :)

W Galeriach, Centrach, eleganckich sklepach ubierają się ludzie nadziani, którzy niekiedy nie wiedzą co zrobić z kasą.
Ludzie mało oryginalni. Swego czsu cały Wrocław chodził w takich samych białych adidasach SUPER STAR i to było dla nich fajne. Grrr

-------------------------
Ciuchy to fajna sprawa :)

portret użytkownika elegant

Sklepy w centrach handlowych są przeznaczone typowo dla nadzianych i w porównaniu z SH niewielu ludzi tam chodzi.

portret użytkownika FHU OSKAR

Tego typu okreżlenia kojarzą się ze stertami,hałdami ciuchów, jak na wysypisku nie ze sklepem.Jest to dla nas prowadzących tego typu sklepy bardzo pogardliwe,prawda jest jednak taka że jakoż dziwnym trafem mamy często o wiele wieksze obroty od sklepow w centrach handlowych wiem to z autopsji. (dopłacam do sklepu mojej żony wlażnie w takim centrum-czynsz)

portret użytkownika Maboni

Zgadzam się z Tobą. Bywanie w "lumpeksach" jest teraz trendy. Od wielu lat byłam klientką sh i postanowiłam otworzyć własny. Załatwiając wszystkie urzędowe sprawy jestem pełna optymizmu bo panie urzędniczki - "wystrojone damy" na hasło otwieram sh są pełne zachwytu i chcą się kolegować.
Sh górą!

Maboni@poczta.onet.pl

portret użytkownika elegant

Dla mnie jakoż lumpeks i szmateks to nazwy o silnie pejoratywnym znaczeniu, zaż ciucholand czy second-hand już nie są takie nacechowane i tych włażnie nazw używam przy okreżlaniu naszych ulubionych przybytków :).

portret użytkownika Amarik Poznań

Zabawne jest to, iż nigdy nie wszedłbym wczeżniej ( zanim otworzyłem swój sklep ) do innego Lumpeksu. Całkiem zabawny jest również fakt, że przez jakiż czas nazwa Lumpeks, wogóle nie przechodziła mi przez gardło, a nie wspominając już o żałosnym Szmateksie... Zawsze mówiłem : Sklep z markową odzieżą używaną i będe się tego trzymał. Z prostej przyczyny, kiedy 3/4 mojego towaru na sklepie stanowią marki, które są w każdym szanującym się centrum handlowym, to nie sądze, aby mój sklep zasługiwał na tak nie godną nazwę jak Szmateks np. ;)

-----------------------------------------------
Sklep "Amarik" Poznań - Markową odzież używana.

portret użytkownika Marique

Jak bardzo denerwuje mnie ta nazwa. To obraźliwe. Tam gdzie ja kupuję nie ma żadnej szmaty... większożć ubrań jest z metkami, jest to odzież, która niesprzedała się w sklepach w Szwecji, Anglii itd. Może to być odzież z drugie ręki, używana, ale nie kurde szmateks!!!

portret użytkownika FHU OSKAR

Przeczytałem ten artykuł i jestem troche zniesmaczony formą,jak gdyby była to pretensja do tego typu sklepow że istnieja.Handel odzieżą używaną w Polsce jest bardzo potężnym rynkiem i siega końca lat 80,nadal sie rozwijając,a skoro tak jest,to żwiadczy tylko o zapotrzebowaniu na tego typu sklepy i może o ubożenu społeczeństwa-niestety.Dla wielu polaków zakupy w tego typu sklepach to nie kaprys zmusza ich do tego sytuacja materialna.Faktem jest że można trafić naprawdę "rodzynki" niepowtarzalne w innych sklepach za nie wielkie pieniadze, i nie ma efektu bazaru i giełdy gdzie poł miasta chodzi tak samo ubrane.

portret użytkownika Dorotka87

szukalam wlasnie takiej satronki w wyszukliwarcze, tyle ze raczej jako adresy ww pojedynczych sklepow i info a tu patrze spis wszytsklich ;o i szczescie moje nie zna granic ;p

portret użytkownika klaudiasylwia

ja dowiedziałam się o adresie stronki na innym forum przed godzinką;)klaudiasylwia

portret użytkownika nieszka

Z ww artykułu ja osobiżcie zapamiętałam tylko adres tej strony www, to, że najwięcej w Łodzi lumpexów jest na Wschodniej, oraz to, że jest teraz moda na second-handy i że to żaden wstyd tam chodzić - wręcz przeciwnie...

portret użytkownika PiotrM

tak czytałem ten artykuł!!!! stronniczy i pisany na zamówienie !!! nas w każdym bąź razie nieźle obsmarowali tylko dlatego że mieliżmy czelnożć wejżć z second hand-em na piotrkowską!!!! ..;)

portret użytkownika nieszka

Ja jestem gożciem tej stronki włażnie dzięki gazecie. Kiedyż w łódzkim dodatku Gazety Wyborczej był spory artykuł o tym, że Lumpexy atakują :) i tam znalazłam adres... także takie wieżci są przydatne!!