Szukasz miejsca w swojej okolicy, w którym możesz ubrać się oryginalnie, markowo i tanio? Przejrzyj nasze adresy, a jak znasz jakieś miejsce, gdzie można kupić tanie ciuchy, dodaj je.
Sprzedaż używanej odzieży podlega PIT
Coraz więcej młodych ludzi kupuje odzież używaną w celu sprzedaży jej z zyskiem. Takie transakcje są opodatkowane.
Młodzi ludzie trudnią się kupowaniem ubrań w second-handach, a następnie odsprzedawaniem ich po wyższych cenach. Większość z nich czyni to nielegalnie, ukrywając przed fiskusem dochody.
– Osoba fizyczna, która w sposób ciągły nabywa używane ubrania w celu ich późniejszej odsprzedaży z zyskiem, prowadzi działalność gospodarczą i podlega opodatkowaniu PIT – stwierdza Krzysztof Flis, doradca podatkowy w MDDP.
Markowa odzież używana - na tym można zarobić
Sklep z odzieżą używaną większości z nas kojarzy się z kontenerami pełnymi ubrań i z odpychającym zapachem. Najwyższy czas, aby zerwać z tym stereotypem. Obecnie takie sklepy to nie tylko zbiór zwykłych, komuś niepotrzebnych już rzeczy. Coraz częściej na rynku spotykamy second hand typu Premium, czyli sklepy sprzedające markową odzież używaną.
Sklepy Premium mogą działać jako placówka lub jako portal internetowy. Jednym ze sklepów second hand Premium działających w Internecie jest www.fashioncode.pl, którego właścicielką jest Agnieszka Bzdyra-Maciorowska.
Logo na kontener, a sweter na sprzedaż
To nic, że odzież z kontenerów oznaczonych logo UNICEF nie jest do ubogich. W firmie Tesso twierdzą, że sprzedając swetry do Indii, pomagają ubogim i chronią środowisko.
Wracamy do sprawy zbiórki odzieży używanej, pościeli i zabawek, która trwa na bydgoskich osiedlach.
Przypomnijmy, że metalowe pojemniki na ubrania mimo że są oznaczone logo UNICEF, nie należą do tej organizacji. Ich właścicielem jest firma Tesso, która zajmuje się handlem używaną odzieżą. Spółka sprowadza odzież między innymi ze Skandynawii, współpracuje też z firmami w Indiach i Ghanie.
Po mszy prosto do lumpeksu
Zakupy w sklepach z używaną odzieżą przestały być obciachem. Dobre ceny potrafią przyciągnąć.
Studentka anglistyki w ciucholandzie szuka taniej literatury, gothka rzeczy w oryginalnych fasonach, starsza pani zagląda, żeby porozmawiać z ekspedientką, przy okazji coś dla siebie wyszperać.
- Ludzie chcą dziś nosić rzeczy niepowtarzalne, mają już dość „sieciówek” i zaglądają do nas. Zakupy w ciucholandach zrobiły się modne - mówi z dumą sprzedawczyni jednego z największych lumpeksów w Toruniu.
Gdy Anglik oszczędza, tracą polskie ciucholandy
Po tym, jak nastał kryzys gospodarczy, mieszkańcy Wielkiej Brytanii zaczęli oddawać mniej swoich ubrań.
W toruńskich lumpeksach, tak jak w całej Polsce handluje się rzeczami ze zbiórek szkolnych, „od drzwi do drzwi” oraz kontenerów rozstawionych na ulicach Anglii, Niemiec czy Norwegii.
Moda z drugiej ręki. Gdy jest dostawa ustawiają się kolejki.
W sklepach z odzieżą używaną nie ubierają się ludzie biedni, to raj dla osób oryginalnych i wypatrujących okazji. Dziś zakupy w takich sklepach to nie jest wstyd. Modnych i oryginalnych, ale tanich fatałaszków szukają i lekarki, i ekspedientki.
czytaj dalej
Fenomen polskich lumpeksów
Ciekawostką jest, że nowy polar z kapturem kupiony w angielskim Primarku lub irlandzkim Penistorze kosztuje tyle prawie samo co taki sam ale używany kupiony w polskim lumpeksie.
Nowa bluza z kapturem – 10 euro
Używana bluza z kapturem – 30 złotych.
Widok klientów rzucających się na świeży stojak z importowanymi bluzami z kapturem - bezcenny.
Rozmiarówka
Do waszej dyspozycji oddajemy tabelę rozmiarów przydatną podczas wizyt w lumpeksach
Poradnik - epizod I
Czyli jak tak właściwie zacząć?
Przyczyny, dla których ludzie zaczynają chodzić do lumpeksów są bardzo różnorodne. Zachęca chłopak /dziewczyna / przyjaciółka, artykuł w gazecie jest na tyle ciekawy, że chciałoby się spróbować, parę spotkanych osób powie, że ten właśnie świetny ciuch kupiło w ciucholandzie i rodzi się coraz większa chęć by samemu spróbować i przekonać się jak to tak właściwie z tymi lumpeksami jest. Pierwszy kontakt musi być dobry, bo dość łatwo zniechęcić się i nie próbować więcej. Dlatego też parę dobrych rad by szukanie stało się przyjemne.
Szmateksy atakują stolicę
Lumpeksowy biznes atakuje Warszawę. Sklepy z odzieżą używaną pojawiły się nawet w Śródmieściu, na prestiżowych ulicach
Ulica Targowa - tu second-handów jest już ponad dziesięć. Na Żelaznej - cztery. Podobnie na Woli... - Lumpeksów jest mnóstwo. Tylko w okolicy Wolskiej naliczyłam aż osiem. Połowa z nich powstała w tym roku - mówi Wiesława Mortuszewska, emerytka z Woli.